Zapraszamy do siebie! :)
wtorek, 15 października 2013
środa, 9 października 2013
Antresola wczoraj
Już kiedyś o niej pisałam TU. Pamiętacie?
Wczoraj dużo się tam działo.
Przymiarki:
Szybkie szkice. Szybkie zamówienie "parapetów" (bukowe wykończenie murków na skraju antresoli wykonane w ten sam sposób co stopnie)
Burze mózgów - nie tylko naszych czyli wybieramy wykładzinę do części sypialnej.
Jesienny widok z okna:
Inżynier pracuje (nie wiem tylko dlaczego kobieta inżynier nie została dopuszczona do tej przemiłej zabawy z IKEA)
Przymiarki:
Z lewej
Z prawej
Ostatecznie
Szybkie szkice. Szybkie zamówienie "parapetów" (bukowe wykończenie murków na skraju antresoli wykonane w ten sam sposób co stopnie)
Burze mózgów - nie tylko naszych czyli wybieramy wykładzinę do części sypialnej.
Jesienny widok z okna:
Inżynier pracuje (nie wiem tylko dlaczego kobieta inżynier nie została dopuszczona do tej przemiłej zabawy z IKEA)
Od jakiegoś czasu jest już z nami materac, który jednak na zdjęcia się nie załapał.
Skrzynka na listy
Nawet z takim drobiazgiem było interesująco:)
Odwiedziliśmy MPGM (administracja budynku). Zapytaliśmy grzecznie o skrzynkę. Pani nam podała namiary na firmę, z którą współpracują.
Niestety owa firma nie miała pojedynczych skrzynek więc zrezygnowaliśmy. Kupiliśmy "po taniości"o taką:
Ale to nie koniec historii:)
Skrzynka dotarła bez kluczyka:) Przesłano nam 2 nowe komplety wkładek i kluczy. Niestety żaden nie pasował:). Mąż mój kupił jeszcze inny. Dotarł z nim do domu i... się okazało, że wkładka była zepsuta.Wymieniliśmy, zamontowaliśmy, teść skrzynkę powiesił. I sobie wisiała. Może 2-3 tygodnie.
Ale chyba komuś się nie podobała i pewnego pięknego dnia zniknęła. Zamiast niej pojawiła się nowa. O taka:
Pozostało nam tylko odebrać kluczyk. Nie bez oporów ze strony administracji ale jakoś się udało.
Tylko czy nie można było tak od razu?
piątek, 27 września 2013
fotele
Pisałam już o nich kiedyś tu. Pamiętacie?
Teraz wyglądają tak
Są dokładnie takie, jakich ON nie chciał;)
Ale żeby nie było mu przykro w salonie zagoszczą tylko na chwilkę - dopóki nie kupimy czegoś większego. Później jeden zabieram do sypialni. Losy drugiego są jeszcze nieznane.
P.S. Kiedyś obiecałam inspiracje. Jedyne, które utkwiły mi w pamięci (pewnie dlatego, że są przecudne) znajdziecie tu. Zabrakło mi odwagi na takie cuda, ale fotele maja potencjał i wszystko jeszcze może się zmienić.
środa, 25 września 2013
Drobiazgi
Witam wszystkich po urlopowej przerwie. Wiem, że teraz trochę osób tu zagląda za sprawą facebookowej reklamy jaką zrobił mi GŁÓWNY WYKONAWCA;)
A oto moje wczorajsze "dzieło".*
Drobna wyprawka (gipsowanie) przy drzwiach czekała dość długo na wykonanie. A to wszystko dzięki firmie enea. Jeszcze całkiem niedawno zmuszeni byliśmy do korzystania z zewnętrznego prądu**. Przewody szły właśnie przez ten fragment ściany. Dziś malowanie i już nie będzie śladu po tym drobnym opóźnieniu:)
Oczywiście to tylko mój mały wkład w to co się u nas dzieje. My odpoczywaliśmy na urlopie a tym czasem dobre dusze pracowały nad milionem drobiazgów. Obiecuję szybko nadrobić dokumentację zdjęciową i wpisy.
* przy okazji po raz pierwszy pokazuję fragment naszych wyszukanych drzwi wejściowych. Są już z nami od dawna ale nie chciałam ich pokazywać w otoczeniu wiszących kabli, nie dokończonych ścian i w opakowaniu. A tu przez proszę...
** wciąż brak mi mobilizacji by opisać papierkowe przeprawy z przyłączeniem prądu. A myślę, że warto bo dzięki temu zapłaciliśmy o połowę mniejszą opłatę przyłączeniową (zaoszczędziliśmy np. na ... pralkę) ;)
czwartek, 29 sierpnia 2013
od niedzieli
Nie byłam w moim mieszkaniu od niedzieli. O tym co się tam dzieje wiem tylko z doniesień od NIEGO. A dzieją się drobne prace wykończeniowe, których nie widać a jednak trzeba je wykonać.
czwartek, 22 sierpnia 2013
Mamy prąd!
Nasz prąd! :)
Pierwszy wniosek o wydanie warunków przyłączenia składaliśmy w grudniu 2012 r. Musieliśmy więc trochę poczekać ale doczekaliśmy się!:)
Miłego dnia życzę wszystkim!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



















