Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DROBIAZGI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DROBIAZGI. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

Tak też bywa

To popołudnie wolałam spedzić w salonie. Bo w kuchni działy się rzeczy, których widzieć nie chciałam, a uniknąć ich się nie dało.


Po wstawieniu mebli i sprzętu kuchennego okazało się, że okap powiesić musimy w nieco innm miejscu. Trzeba więc było skuć płytki (na szczęście tylko 2) i zmieniać położenie kabla, żeby się za okapem schował.

czwartek, 9 stycznia 2014

Spacer

W grudniowy jeszcze wieczór (chyba przed ostatni) mąż mój zabrał mnie na spacer. Ten jakże romantyczny proceder zakończył się nie gdzie indziej tylko w sklepie budowlanym. Wcale jednak nie było mi przykro, bo okazało się, że w końcu są brakujące nam listwy przypodłogowe. Nie mamy auta, więc cóż było robić. Spakowaliśmy je odpowiednio i ... spacerowaliśmy dalej.


wtorek, 10 grudnia 2013

Szuflady 2

Ten brakujący element w dolnej garderobie pojawił się u nas już jakiś czas temu. Trochę musiał na montaż poczekać. 


Tak to zwykle bywa: Jak się czegoś nie zrobi od razu, to później trudno się zmobilizować. Podobnie jest z moim pisaniem tutaj. Wciąż są jakieś pilne sprawy do załatwienia. To, co zmienia się w naszym mieszkaniu to już detale. 

Z tymi zdjęciami szuflad kojarzy mi się jeszcze jedna rzecz. Od jakiegoś czasu nieśmiało w naszych głowach tli się myśl o kupnie kolejnego strychu. Jest to jednak na prawdę myśl nieśmiała. Trzeba to wszystko dobrze przeanalizować. Otwieramy różne szufladki w naszych głowach. Niektóre zamykamy od razu, niektóre pozostają otwarte - do przemyślenia. Nie wiemy czy kupić coś większego czy podobnej wielkości?. W jakiej lokalizacji? Ważne jest też to, kiedy rozpocząć całą inwestycje. Zakładając mało optymistyczną wersję wydarzeń cała biurokracja może zająć nam nawet 2 lata (tak było z pierwszym poddaszem). Trzeba, więc wziąć pod uwagę plany w życiu osobistym, ale również rozwój zawodowy. Nie bez znaczenia są również finanse: jaką kwota tak na prawdę dysponujemy? Czy i na jakim etapie opłaca się kredyt? Czy będziemy mogli skorzystać z kredytu mieszkaniowego, czy pozostaje nam zwykły kredyt hipoteczny?...
Jak widać lista pytań jest długa i wydaje się nie mieć końca. Na razie sama nie wiem czy chcę żeby coś z tego wyszło.

Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

niedziela, 24 listopada 2013

Szuflady

Dziś przyjechały szuflady do garderoby na dole. Już nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mogła rozpakować do nich wszystkie czapki, szaliki, apaszki i torebki:). Fotki pokażę po zamontowaniu szuflad. Mam nadzieje, że znajdziemy na to czas w tym tygodniu.

wtorek, 29 października 2013

Po weekendzie






Trochę zmian na górze i na dole. Na lodówce pojawiły się nowe magnesy. Wiadomo po co:). Prawdę mówiąc to jedyny owocny zakup w IKEA. W niedziele popołudniu nie było tam połowy asortymentu:/ W garderobach szafy. Wciąż je zapełniam i mimo to, że półki powstawały specjalnie na konkretne rzeczy cały czas się wszystko zmienia. Czekamy jeszcze na szuflady na czapki, szale, rękawiczki, torby, przybory do pielęgnacji butów i sama nie wiem co jeszcze. Zdecydowałam, że na górze zostaje pościel, ciuchy, i różne rzadziej używane sprzęty, na dole - ręczniki, odzież wierzchnia, wizytowa (np. garnitury - tu są wyższe drążki), buty, i sprzęt używany często (np. odkurzacz). 
Podoba wam się?

piątek, 25 października 2013

Porządek

Gdzie on się podział? O to co wczoraj stało się z moim holem, jadalnią i kuchnią:

 



Jedynie w garderobie trochę lepiej to wygląda. To z niej musiały się wyprowadzić wszystkie przedmioty, które opanowały resztę mieszkania. Skrzynki z narzędziami i śrubkami stoją w przejściu. Odkurzacz, który służył nam podczas budowy czeka na transport do Leszna. Wszystkie resztki, które przecież jeszcze mogą się przydać są wszędzie! A wieszak na kurtki i suszarka z praniem okupują kuchnię.
W garderobach (górnej i dolnej) być może już dziś powstaną szefy:) Na razie owe meble w wersji kompaktowej zajmują jadalnię i hol:) 



W głębi garderoby stoją 2 taborety względem których mam szydełkowe plany. Do zrealizowania w zimowe długie wieczory. Być może kiedyś stołki będą wyglądały tak lub tak albo ... jeszcze inaczej.